Giełda samochodowa przy Płochocińskiej

Nikt nie neguje potrzeby istnienia giełdy samochodowej w Warszawie. Lokalizacja jest jak najbardziej odpowiednia. Dojechać możemy do giełdy przy Płochocińskiej zarówno komunikacją miejską jak i samochodem. Niestety dojazd jest strasznie trudny ze względu na bałagan panujący na jezdniach w obywdu kierunkach. Mimo parkingów zlokalizowanych wzdłuż Kanału Żerańskiego kierowcy parkują na jezdniach blokując skutecznie 2 pasy z trzech dostępnych. Ja rozumiem, że za parking trzeba zapłacić ale jak ktoś na giełdę jedzie jak gość samochodem, to niech będzie gościem do końca i zapłaci. Zastanawiam się dlaczego władze dzielnicy i Warszawy dopuszczają do powstania takiego bałaganu? Gdzie się podziewa nasza dzielna Straż Miejska, która tak chętnie wpisuje mandaty za złe parkowanie. Czy wszystkie służby porządkowe w niedzielę mają wolne włącznie z Policją ? Zarządcą ulicy Płochocińskiej jest zapewne Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, który swoją biurokracją i niekompetencją poraża. Niestety ten moloch urzędowy nie potrafi zapanować nad porządkiem na ulicy. Wszystkie nasze DROGIE służby miejskie rozkładają nieporadnie rączki a bałagan kwitnie. Może w końcu Państwo Urzędnicy zmienią podejście do pracy albo zmienią pracę? Obydwa rozwiązania będą z korzyścią dla mieszkańców Warszawy.
Bus pas czyli jestem sprytniejszy od innych…

Bus pasy,to utrapienie kierowców.Wytyczane są na ulicach gdzie tworzą się korki. Po powstaniu buspasa czyli po zabraniu jednego pasa ruchu korki są jeszcze większe. Mówię tu o buspasach po polsku. Zawsze łatwiej i taniej jest zabrać kawałek ulicy niż dobudować nowy. Kraje, które podchodzą do użytkowników dróg w sposób cywilizowany poszerzają zatłoczone jezdnie a nie je ograniczają. U nas wszystko co związane a samochodami jest obłożone dziesiątkami podatków. Po co ludziom coś dawać jak można i bez tego ich doić. W korkach tracimy miliony godzin i miliony litrów paliwa nie wspominając o nerwach, które są niewymierne. Tysiące ton zanieczyszczeń zatruwają nam powietrze. Drogowcy normalnie mają to gdzieś i nawet nie potrafią załatać dziur na ulicach.
Spójrzmy na bus pasy z innej strony. Mamy je i trzeba się z tym pogodzić. Natomiast korzystać z nich powinny pojazdy tylko uprawnione, to znaczy wymienione na wielkich niebieskich tablicach, które stoją ci kawałek przy buspasach. To takie najprostsze tłumaczenie dla nierozumiejących. Wielu kierowców to rozumie a jednak z premedytacją udaje autobusy. O ludziach tego pokroju pisałem w artykule Korki na Targowej. Bez względu na na markę i cenę samochodu wszyscy w pewnych sytuacjach jesteśmy równi. Tracenie czasu w korkach denerwuje, ponieważ wszyscy się spieszą. Wymówki typu ja się spieszę bardziej są głupie i trywialne.
Poniżej galeria samochodów udających autobusy i taxi.
Coś chyba nie tak z tymi światłami na Toruńskiej
Przebudowa Trasy Toruńskiej skomplikowała ruch na skrzyżowaniu z ul. Piłsudskiego w Markach. Utrudnienia są duże ale wszyscy kierowcy podchodzą do nich ze zrozumieniem. Wszyscy liczymy na to, że niedługo pojedziemy tamtędy szybko i bezpiecznie. Z moich częstych obserwacji wynika, że jednak na skrzyżowaniu przy centrum M1 chyba jest źle zsynchronizowana sygnalizacja świetlna. Mimo zielonego światła dla poruszających się ul. Piłsudskiego samochody zjeżdżające z Trasy Toruńskiej nadal blokują skrzyżowanie. Skręt w kierunku centrum Marek jest ciasny i w związku z tym samochody szczególnie duże zjeżdżają w slimaczym tempie. Widziałem też kilka stłuczek , których przyczyną była właśnie źle pracująca sygnalizacja świetlna. Wydaje mi się, że jedynym bezpiecznym i rozsądnym rozwiązaniem jest większe opóźnienie w zmianie świateł.
Straż Miejska przy Mokotowkiej w Warszawie

Ustawodawca przyznał Straży Miejskiej uprawnienia do ograniczonej kontroli ruchu drogowego w tym radarowego pomiaru prędkości. Od tego momentu dla formacji, która z założenia miała zajmować się przestrzeganiem porządku w gminach (czytaj czyste podwórka, chodniki itp) stało się to głównym zajęciem. Gmin, które mają z założenia nadzorować działania swoich straży nie interesuje porządek tylko pieniądze, które wpływają do budżetów z mandatów. Zgodnie z raportem NIK 97% mandatów wystawionych przez Straże Miejskie pochodzi ze ścigania kierowców. O ile przyjemniej jest posiedzieć w czystym samochodzie i z kolegą strażnikiem konwersować o niczym a radar sam sobie poradzi z zarabianiem dla gminy niż rozglądać się za śmieciami po podwórkach. To akurat rozumiem.
Nie tak dawno przekroczyłem prędkość. Błysnęło i uznałem się za namierzonego. Zawiniłem , zapłaciłem. Należało mi się bezdyskusyjnie. Nie ma ci się migać. Jestem pod wielkim wrażeniem sprawności działania Straży Miejskiej Oddziału Ogólnomiejskiego W Warszawie. Wezwanie dotarło błyskawicznie! Tutaj niestety muszę się przyczepić choćby po to, żeby udowodnić tezę, którą napisałem na początku.
Zacznę od cytatu z ustawy o strażach miejskich:
Straż spełnia służebną rolę wobec społeczności lokalnej, wykonując swe zadania z poszanowaniem godności i praw obywateli.
Zgodnie z treścią wezwania miałem stawić się osobiście w siedzibie Straży przy ul. Mokotowskiej 67a. Zaparkowałem samochód i podążyłem za drogowskazem na ścianie budynku do bramy. Tutaj zastałem widok zarejestrowany na zdjęciu. Dojście do siedziby Straży nie ma nic wspólnego z godnością ani prawami obywateli Stolicy europejskiego kraju. Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje zrobienie przyzwoitego dojścia tym, którzy zasilają kasę miejska i utrzymują dowcipkujących strażników z Panią redaktor z TVNu (akurat tego dnia został uruchomiony nowy radar przy ul. Sobieskiego).
Proponuję Pani Prezydent aby przeszła się ze świtą od Mokotowskiej do siedziby Straży Miejskiej i podziękowała zapracowanym Strażnikom za zaangażowanie w pomnażaniu miejskiego budżetu. W końcu „Pańskie oko konia tuczy”.
Dodge na środku ulicy Deotymy.
Niefrasobliwość kierowców już sięga zenitu. Ulicę Deotymy przy skrzyżowaniu z Górczewską dziś o godzinie 13 blokował Dodge Caliber. Najprawdopodobniej był zaparkowany bez żadnego zabezpieczenia i wytoczył się na środek ulicy. Szczęśliwym trafem zatrzymał się przed pojazdami zaparkowanymi po drugiej stronie ulicy nie wyrządzając zniszczeń. Brak myślenia ze strony kierowcy mógł mieć tragiczne następstwa. Zapomnienie, roztargnienie czy choćby wiosna nie usprawiedliwiają takiego zachowania. Ignorowanie podstawowych zasad przez kierowców prowadzi do poważnych utrudnień w ruchu. Wszyscy jadący w kierunku ul. Górczewskiej byli zmuszeni do przekraczania podwójnej linii ciągłej co powodowało dodatkowe zagrożenie.
Korki na Tagrowej.

Dla kierowców poruszających się ulicą Targową w Warszawie nadeszły ciężkie czasy. W związku z remontem torowisk tramwajowych występują zwężenia, które są codziennie w innych miejscach. Przejazd Targową przypomina ruletkę. Tworzą się niebotyczne korki i wielu kierowców szuka alternatywnych dróg aby objechać wiecznie zablokowaną ulicę. Jednym z rozwiązań jest jazda ulicą Jagiellońska, która za skrzyżowaniem z Sokolą przechodzi w Zamoyskiego. Z tego objazdu w miarę szybko dotrzemy prawie do ul. Zielenieckiej gdzie już w miarę normalnie jedziemy w kierunku Grochowa lub Saskiej Kępy. Zamoyskiego na tym odcinku posiada 2 pasy ruchu. Jeden do skrętu w lewo w kierunku Targowej, drugi w prawo na błonia obecnego Stadionu Narodowego. W tym miejscu możemy podzielić ludzi siedzących za kierownicami pojazdów na 2 grupy, kierowców i drobnych cwaniaczków. Kierowcy jak na ludzi przystało stają w kolejce na właściwym, lewym pasie i w miarę sprawnie omijają korki na Targowej. Cwaniaczki natomiast jadą prawym pasem i wciskają się normalnym kierowcom przed maski skutecznie blokując płynność ruchu. Poza łamaniem przepisów jest to chamstwo w czystym wydaniu, ale ci ludzie nie zdają sobie z tego sprawy bo przecież to przerasta ich pojmowanie kultury. Jak można rozumieć pojęcie, którego się nigdy nie słyszało. Oczywiście we własnym mniemaniu uważają się za ludzi obrotnych i sprytnych. Pewnie nawet chwalą się tym, że oni boczkiem, boczkiem i nie stoją w korkach. Tylko słomy wystającej z własnych butów nie widzą.
NAIAS: Salon samochodowy w Detroit 2011
W dniach 10-23 stycznia 2011 odbywa się coroczny North American International Auto Show w Detroit. Kryzys motoryzacyjny na świecie powoli mija. Wszystkie koncerny motoryzacyjne notują wzrost sprzedaży. Dlatego tegoroczny salon oferuje sporo nowych modeli, które niebawem wejdą do produkcji seryjnej jak i modeli koncepcyjnych wyznaczających trendy na przyszłe lata. Salon samochodowy w Detroit jest najważniejszą wystawą na świecie z racji wielkości rynku motoryzacyjnego w Ameryce Północnej. Wszyscy producenci chcą pokazać swoje samochody i koncepcje z jak najlepszej strony. Jak już wspominałem widać bardzo duże nastawienie proekologiczne. Wiele firm pokazało samochody z napędem hybrydowym lub elektrycznym.
Toyota zaprezentowała hybrydowy model Pirus V, który w założeniu ma być samochodem rodzinnym. Jest większy od Swego poprzednika sprzedanego na rynku amerykańskim w ponad 1mln. egzemplarzy. Samochód ma się pojawić w sprzedaży już na wiosnę br. Oprócz tego zaprezentowano Toyota Prius C, mały koncepcyjny pojazd.
Dakar 2011
W noworoczną sobotę wystartował 33 Raj Dakar. W tym roku na starcie stanęło 407 kierowców.
- 170 motocykli
- 30 quadów
- 140 samochodów osobowych
- 67 samochodów ciężarowych
Rozpoczęcie rajdy odbyło się w Buenos Aires. Zakończenie będzie w tym samym miejscu w dniu 16 stycznia. W połowie trwania imprezy 8 stycznie planowany jest dzień odpoczynku. Trasa liczy ponad 9500 km podzielonych na 13 etapów bezdrożami Chile i Argentyny. Polskę reprezentują zawodnicy jadący w kilku teamach. W ich skład wchodzą Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin- BMW X3 (Team X-Raid GMBH), Jacek Czachor-KTM450 (Orlen Team), Marek Dąbrowski- KTM690 (Orlen Team), Łukasz Łaskawiec- quad Yamaha (KM Racing Team), Grzegorz Baran/Rafał Marton- MAN (Speed Factory), Dariusz Rodewald- IVECO (Team De Rooy 2011). Wszyscy zawodnicy mają wielkie umiejętmości udowodnione na wielu rajdowych imprezach. Dla wielu z nich to już kolejny start w Rajdzie Dakar i mam nadzieję, że zdobyte doświadczenia zaprocentują w tym roku. Konkurencja jest bardzo duża. Tego typu rajdy są poligonem doświadczalnym dla sprzętu i nowych rozwiązań, które są testowane przed wprowadzeniem do seryjnej produkcji. Jest to także sprawdzenie wytrzymałości ludzi. Kierowcy i całe ekipy teamów pracują w ekstremalnie trudnych warunkach. Mechanicy często dokonują prawie generalnych remontów pojazdów między kolejnymi etapami. Dobre wyniki uzyskane przez pojazdy oraz ich niezawodność stanowią najlepszą reklamę dla producentów. Miejmy nadzieję, że umiejętności kierowców w połączeniu z pracą teamowych mechaników oraz niezawodnością sprzętu pozwolą naszym zawodnikom na zajęcie dobrych miejsc w reprezentowanych przez nich kategoriach.
Reklama Hyundai ix20
W październiku 2010 miała miejsce premiera Hyundaia ix20. Jest to model bliźniaczy dla Kia Venga . Jak zwykle Kia wprowadza modele dużo wcześniej. Tak też było z modelem Ceed i Hundai'em i30. Ix20 jest niewielkim autem kompaktowym. Jego stylistyka wydaje się być ciekawa. Właśnie do polskich telewizji trafiła kampania reklamowa tego modelu. Producent reklamuje Hyundaia kilkoma sloganami
- masz dość ograniczeń? – niestety mały samochód- duże ograniczenia
- po co zamieniać jedno pudełko na drugie – ten pojazd jak wiele innych jest jednak pudełkiem, może tylko ma ładniejszy kształt niż typowe pudełko zapałek
- wyjedź poza schemat – ten slogan najlepiej obrazuje zdjęcie poniżej, faktycznie mocno wyjechali poza schemat normalności parkując na czterech miejscach parkingowych. Elegancja i kultura rozlały się po ekranie
Reklama jest dźwignią handlu, to zostało sprawdzone na tysiące sposobów w setkach ankiet. Niestety trzeba zastanowić się co pokazujemy konsumentowi. Niekiedy drobny szczegół potrafi powiedzieć bardzo wiele a czasami wszystko popsuć.

Chlapacze samochodowe, czyli błotem po szybach.
Zimę mamy w pełni. Śnieg pada praktycznie codziennie i służby miejskie z lepszym lub gorszym skutkiem starają sobie z tym poradzić. Dziś po drodze wylewając litry płynu do spryskiwacza na szybę zacząłem się zastanawiać czy ktoś w ogóle zastanawia się zanim dopuści jakikolwiek samochód do ruchu.
Na podstawie art. 68 ust. 19 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.3)) zarządza się, co następuje:
§ 1. 1. Rozporządzenie określa:1) warunki i tryb wydawania, zmiany i cofania świadectw homologacji typu pojazdu samochodowego mającego cztery lub więcej kół, przyczepy przeznaczonej do ciągnięcia przez ten pojazd, zwanych dalej "pojazdami", oraz przedmiotów ich wyposażenia i części;2) zakres wymagań obowiązujących w procesie homologacji typu pojazdu;3) zakres i sposób przeprowadzania:a) badań homologacyjnych,…..§ 3. Użyte w rozporządzeniu określenia oznaczają:1) ustawa – ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym;2) homologacja typu – procedurę, za pomocą której stwierdza się, że typ pojazdu, przedmioty jego wyposażenia i części spełniają wymagania określone w art. 68 ust. 7 ustawy;3) wielostopniowa homologacja typu pojazdu – procedurę, za pomocą której stwierdza się, że w danym stanie kompletacji (niekompletny lub skompletowany) typ pojazdu spełnia wymagania określone w art. 68 ust. 7 ustawy odpowiednio do jego stanu kompletacji;…..§ 5. 1. W celu uzyskania świadectwa homologacji typu pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, producent lub importer nowego typu pojazdu, przedmiotu jego wyposażenia lub części składa pisemny wniosek do ministra właściwego do spraw transportu, zwanego dalej "ministrem", do którego dołącza:1) protokół badania homologacyjnego wraz ze sprawozdaniem z badań zawierającym wyniki tych badań, wydany przez kierownika jednostki upoważnionej;
Powyżej mamy obowiązki importerów i instytucji państwowych dotyczące uzyskania dopuszczenia pojazdy do ruchu po drogach publicznych.
Teraz przepisy, do których powinni stosować się badający pojazdy.
10) w błotniki lub inne elementy nadwozia lub podwozia, o szerokości nie mniejszej niż szerokość opony, a w przypadku kół bliźniaczych – nie mniejszej niż odległość między zewnętrznymi krawędziami opon; przy czym błotniki samochodu osobowego i motocykla, przy masie własnej pojazdu, powinny odpowiadać następującym warunkom:a) kąt opasania koła przez błotnik powinien być taki, aby obejmował co najmniej z przodu 30° i z tyłu 50° od pionowej płaszczyzny przechodzącej przez oś koła,b) odległość między zewnętrzną krawędzią błotnika a osią koła w wymaganym kącie opasania nie może być większa niż dwukrotna wartość statycznego promienia opony,c) najniższy punkt tylnej krawędzi błotnika lub innego elementu pełniącego jego funkcję znajdujący się w płaszczyźnie symetrii opony nie może znajdować się wyżej niż 150 mm ponad poziomą płaszczyzną przechodzącą przez oś koła,


.jpg)



