Archiwum dla ‘Prosto z ulicy’ kategorii

Marki, miasto sparaliżowane przez tiry.

korki w Markach

Często mam niestety wątpliwą przyjemność jeździć przez Marki. Prawy pas w kierunku Warszawy jest chronicznie zakorkowany przez samochody ciężarowe popularnie zwane tirami aż do samej Trasy Toruńskiej. Z tego co wiem miasto bezskutecznie walczy z tą plagą, która utrudnia życie mieszkańcom Marek a nie przynosi żadnej korzyści. Jedynym rozwiązaniem jest obwodnica, ale ta powstanie nieprędko choć zaczęła się jej budowa. Warto dodać, że na całym terenie Marek obowiązuje znak B-26 czyli zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe. Trzeba przyznać, że większość kierowców ciężarówek się do niego stosuje. Natomiast niestety gorzej jest na skrzyżowaniach, ponieważ tiry wjeżdżają na nie bez względu na to czy mogą z nich zjechać i naczepami blokują skręty w boczne ulice. Tworzy to niepotrzebny bałagan i jest poważnym wykroczeniem drogowym. Bywają też "królowie szos" zwani potocznie chamami, którzy nic sobie z niczego nie robią i jeżdżą lewym pasem jak ten na zdjęciu białym Renault. Do tego jeszcze miał niesprawne światło mijani z przodu. Niestety ani policji ani ITD nie uświadczy na drodze i nie ma kto takich ludzi sprowadzić na właściwy pas.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Korki na Zakopiance po Nowym Roku

korek na Zakopiance styczeń 2015

Zdarzyło się wyjątkowo na przełomie 2014 i 2015 roku, że Sylwestra i Nowy Rok spedziliśmy w górach. Mimo wieloletnich ostrzeżeń mojego przyjaciela Górala postanowiliśmy jednak pojechać w tym okresie. W Sylwestra z dojazdem w okolice Zakopanego mimo naszych obaw nie było problemu. Zarówno zabawa jak i sam pobyt przebiegł bardzo przyjemnie. Śniegu wprawdzie w większości sztucznego trochę było, więc i na nartach udało sie pojeżdzić. Poza tym zielona wiosna poza stokami. Powrót wypadł w pierwszą niedzielę roku. Oczywiście od rana wszystko skomplikowały opady śniegu. Korek na Zakopiance zaczął się już za Nowym Targiem i miał się dobrze jeszcze kawał za Skomielną Białą. Na przejazd od Poronina do wyjazdu z Krakowa w kierunku Warszawy straciliśmy 4 godziny. Dało to zawrotną średnią predkśc ok. 30 km/h. Patrząc na całą sytuację pozytywnie trzeba stwierdzić, że żadne radary były nam nie straszne.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Koniec Świąt, koniec z kulturą.

carrefour, wciskanie w kolejkęwciskanie pod carrefouremPrzed Świętami sporo jeździłem po Warszawie. Ruch był duży w związku z powszechną gorączką zakupów. Ludzie byli jacyś lepsi dla siebie. Nawet za kierownicą na ulicach czuło sie magię Świąt. Ktoś kogoś wpuścił z podporządkowanej, ktos poczekał aż inny spokojnie zaparkuje albo wyjedzie z parkingu. Po prostu było miło pojeździc mimo korków i ogólnego zamieszania. Potem poświętowaliśmy całe dwa dni. Pogoda paskudna nie nastrajała do spacerów. W telewizorach reklamy o wielkich przecenach. Pierwszego dnia po Świętach ruszyłem do centrum handlowego. Oczywiście wielkie korki do wjazdu ale tego się spodziewałem i grzecznie stanąłem w kolejce jak większość normalnych kierowców. Za chwilę przekonałem się, że wszystko wróciło do normy. Buractwo znów wyjechało na ulice. Ci bardziej spieszący się na przeceny zaczęli się wciskac w kolejkę. Niektórzy nawet samochodami ciężarowymi. Czemu już pierwszego poświątecznego dnia z ludzi wychodzi chamstwo?

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Policjanci nie widzą…

policja nie reaguje

Stoję sobie grzecznie na światłach i widzę taki obrazek jak na zdjęciu. Pan zaparkował Nissana na skrzyżowaniu i zajął cały chodnik i połowę przejscia dla pieszych. Policjanci czekający na zielone światło tego nie widzą choć sytuacja ma miejsce przed ich maską.  Pewnie nie są z "drogówki" i nie mają pojęcia, że tak nie można, ale powinni wiedziec, ponieważ kierowca radiowozu ma prawo jazdy i na kursie uczyli gdzie wolno parkowac a gdzie nie. Przynajmniej mi mówili a pewnie kursy skończyliśmy podobne a może misie tylko wydaje. Kierowca Nissana też pewnie opuścił ten wykład. Prawdopodobnie autko uległo awarii ale nie znam przepisu, który pozwala nawet w takim przypadku na porzucenie samochodu byle jak i byle gdzie.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Drogowe migawki z Albanii

W związku z pełnią sezonu wakacyjnego postanowiłem oderwać się od polskich dróg. Właśnie wróciłem z Albanii, która dla wiekszości Polaków jest krajem egzotycznym jeśli chodzi o ruch drogowy. Wiele opisów, które czytałem w internecie dotyczących stanu drug jest przesadzonych. Ogólnie nie jest źle. Wprawdzie poruszaliśmy się prawie wyłącznie głównymi szlakami i nie zagłębialiśmy się w głąb kraju gdzie pewnie drogi są w gorszym stanie. Po przejechaniu Albanii od Macedonii i prawie całego wybrzeża od granicy z Grecją do Dures na drogi mie ma co narzekać. Jest trochę autostrad i dróg szybkiego ruchu a drogi lokalne są w dobrym stanie. Warto napisać na co zwrócić uwagę. Jadąc autostradą lub drogą ekspresową warto uważać na szczeliny dylatacyjne przy połączeniach drogi z mostami. Róznica poziomów może sięgać kilku centymetrów i przy szybkiej jeździe możemy nieźle podskoczyć. W mieście asfalt może się skończyć i kilkaset metrów pojedziemy po gruncie. Nie jest to niebezpieczne, ponieważ jest oznakowane a prędkość w mieście zawsze jest niewielka (mieliśmy tylko jeden taki przypadek). Wiele dróg prowadzi przez góry i tu szczególnie podczas nocnej jazdy należy bardzo uważać na osunięcia poboczy, które potrafią zabrać nawet cały pas ruchu a w jego miejscu powstaje wielka dziura długa na kilka metrów. Miejsca takie są oznakowane i przed nimi usypane są zazwyczaj spore górki żwiru. Na drogach lokalnych czasem spacerują krowy lub owce. Opisane utrudnienia są rzadkie i nie należy ich demonizować, natomiast trzeba je mieć na uwadze. Jazdą w górach zajmę się w następnym wpisie.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Śmieszne rejestracje

rejestracja samochodowa

Przedstawiam kilka śmiesznych rejestracji wypatrzonych na ulicach. W przypadku samochodów rejestrowanych za granicą oczywiście numery nie muszszą się śmiesznie kojarzyć w krajach ich pochodzenia. Natomiast jeśli auto jest rejestrowane w Polsce a jego tablice rejestracyjne mają co najmniej dwuznaczny wydźwięk tu na miejscu, urzędnicy chyba powinni się zastanowić czy warto zdobić takimi obowiązkowymi napisami samochody. Może czasem warto pominąć jakąś kombinację liter.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Pożar Forda Focusa przy Puławskiej

Ford Focus pali się w Warszawie

Dziś w Warszawie na skrzyżowaniu Puławskiej i Płaskowickiej zapalił się ford Focus. Wydaje się, że pożar rozprzestrzenił się z wnętrza pojazdu a nie jak to zwykle bywa z komory silnika. Jak widać na załączonych zdjęciach auto uległo doszczętnemu zniszczeniu. rudno powiedziec co było przyczyną zapalenia samochodu. wydaje się, że jest to odosobniony przypadek spłonięcia Forda a nie jak to kilka lat temu bywało nagminnemu paleniu się Peugeotów co czesto było opisywane w prasie motoryzacyjnej.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Automaniak TVN, czyli łamiemy przepisy dla dobra widzów.

tvn3
W niedzielę ogladałem kolejną powtórkę powtórki programu Automaniak. Odcinek całkiem ciekawy. Dla mnie szczególnie ze względu na campera choć ubogiego ale spełniajacego swoje podstawowe turystyczne funkcje. Panowie wprawdzie narzekali na nasze kiepskie drogi ale widać było ich optymistyczne podejście do tego, że w końcu je wybudują i będziemy jeździli po ludzku. Program tego typu w poważnyk kanale motoryzacyjnym powinien propagować dore zachowania na jedzni. Niestety cała ekipa nakręcajaca odcinek "dała ciała" i widać to wielokrotnie. Pan redaktor Patryk Nikiciuk w 21 minucie filmu jest strasznie zdegustowany zachowaniem kierowców na drodze. Narzeka do kamery jak to inni pędzą jak szaleni i wyprzedzają wszystkich nie zwarzająć na linie ciągłe. Stwierdza, że niesie to za sobą duże zagrożenie. Oczywiście ma rację, tylko powinien krytykę zacząć od siebie i ekipy TVN Turbo. Czy godzi się samemu łamać przepisy na wizji tylko po to aby wytykać błędy innym użytkownikom drogi. W 20 sekund po komentarzu Pana Nikiciuka mamy taki oto obrazek….

Samochód z operatorem łamie ewidentnie przepisy wyprzedzając po linii ciągłej ale tym razem robi to w ramach dobrze pojętego interesu społecznego. Zresztą takie sytuacje powtarzają się przez cały odcinek. Panowie redaktorzy raz wyprzedzają nieprzepisowo i za chwilę sami są wyprzedzani w ten sam sposób. Oczywiści my widzowie wiemy, że robią to dla naszego dobra i pokazują jak to my jeździmy żle i niekulturalnie. Policja pewnie nie ogląda tego programu dlatego mogą poruszać się po drodze jak chcą a jedynym wykładnikiem są słupki oglądalności. Czasem warto zastanowić się co pokazać a czego nie.

Reszta obrazków w galerii.

Żródło zdjęć: TVN Player

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Antonim kultury na warszawskich ulicach

Nigdy polscy kierowcy nie grzeszyli nadmierną kulturą. Trzeba przyznać, że na przełomie ostatnich lat i szybkiego rozwoju motoryzacji w naszym kraju sytuacja się zdecydowanie poprawiła. Bardzo często udaje się wyjechać z podporządkowanej ulicy dzięki uprzejmym kierowcom bez długiego oczekiwania. Natomiast cały ten obraz poprawy współistnienia na jezdni psują tacy, którzy wynieśli z domu lub nabyli w życiu dorosłym coś co delikatnie można nazwać "antonimem kultury".

Ludzie tego pokroju są jak artyści w pojęciu Macieja Maleńczuka. Wydaje im się, że wolno im więcej. Przecież nie ma sensu czekać w kolejce kilkudziesięciu samochodów jak można podjechać na początek i zawsze jakiś jeleń wpuści mnie bez problemu. Czekanie w kolejce jest poniżej ich godności. Kierowcy wpychający się w kolejkę z pełną świadomością blokują pas ruchu, stwarzając tym samym realne zagrożenie w ruchu drogowym. A to już karalne.

Najbardziej dziwię się tym, którzy stracili wiele czasu stojąc karnie w kolejce, że wpuszczają takich "wpychaczy". Nie mam pojęcia czy jest to spowodowane opatrznym zrozumieniem kultury czy litością ? Zablokowanie takiego cwaniaczka niesie za sobą wielkie walory pedagogiczne. Szybko i za darmo nauczy się kultury.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Kto kręci lewy biznes pod Pałacem Kultury i Nauki?

szara strefa po Pałacem Kultury

Miałem okazję zaparkować na płatnym parkingu pod PKiN. Wprawdzie za parkowanie w centrum Warszawy w soboty i niedziele nie płacimy ale znalezienie wolnego miejsca w pobliżu Domów Centrum graniczy z cudem. Parking płatny okazał się jedynym wyjściem. Coś za coś, jak to w życiu. Przy wjeździe wielkie tablice informują, że obowiązek płacenia za parking dotyczy wszystkich. Słusznie, ponieważ klienci powinni być informowani. Miejsc postojowych nie brakuje i tak powinno być. Na tym jednak pochlebne opinie się kończą. Zastanowienie przychodzi przy płaceniu za usługę. Bynajmniej nie chodzi o cenę, ponieważ wjazd jest automatyczną zgodą na cennik. Środek Warszawy, to musi być drogo. Z biletem parkingowym poszedłem do budki obsługi parkingu i bez zbędnego nadstawiania ucha przysłuchiwałem się rozmowie pani płacącej z parkingowym. Stałem się mimowolnym światkiem poszerzenia polskiej szarej strefy. Co jak się za chwilę okazało jest procederem nagminnym na tym parkingu. Zacytuję rozmowę pani (P) z parkingowym (O):

P: ile płacę?

O: 21

P: proszę

O: czy drukować pani paragon?

P: nie, dziękuję

 

Pan stojący za mną stwierdził krótko " i biznes się kręci".

W ten sposób 21 zł zostało zapisane na tajnej kartce bez zbytniego skrywania do schowania do kieszeni.

Co na to prawo?

Paragon jest to dokument potwierdzający dokonanie zakupu. Przez sprzedawców posiadających kasy fiskalne wydawany jest paragon fiskalny, zawierający m.in. dane sprzedawcy, informacje o cenie produktu oraz naliczonym podatku od towarów i usług (VAT). Powinien być wydawany przy każdej transakcji bez potrzeby dodatkowych starań ze strony klienta.

Ciekawe jest to, że Zarządca Parkingu : Zarząd Pałacu Kultury i Nauki Sp. z o.o. ( nazwa z biletu parkingowego) potrafi poinformować klientów o obowiązkach i cenach a nie informuje swoich pracowników o obowiązku rejestrowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej. Oczywiście po zapłaceniu przez mnie pan parkingowy zadał mi również to absurdalne pytanie dotyczące paragonu fiskalnego.

Niestety na tytułowe pytanie nie znam odpowiedzi. Na szczęście znalezienie jej nie należy do mnie. Faktem pozostaje, że biznes się kręci…

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 4.8/5 (6 głosów oddany)
Myjnia naprawdę godna polecenia!

myjnia-zacisze.pl

Październik 2017
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Ciekawe strony
urlopek.info-ciekawe miejsca na wakacje wizual.netserwer.pl
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO
Wymiana linków - Link za link
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO kondzio.info
Nowości z internetu
Podlinkuj mojego bloga
moto-blog motoryzacyjny

<a href="http://www.moto.vot.pl" target="_blank" title="moto-informacje zza kierownicy"><img src="http://www.moto.vot.pl/moto_blog.png" alt="moto.vot.pl" /></a>

Odwiedzin: