Policjanci nie widzą…

policja nie reaguje

Stoję sobie grzecznie na światłach i widzę taki obrazek jak na zdjęciu. Pan zaparkował Nissana na skrzyżowaniu i zajął cały chodnik i połowę przejscia dla pieszych. Policjanci czekający na zielone światło tego nie widzą choć sytuacja ma miejsce przed ich maską.  Pewnie nie są z "drogówki" i nie mają pojęcia, że tak nie można, ale powinni wiedziec, ponieważ kierowca radiowozu ma prawo jazdy i na kursie uczyli gdzie wolno parkowac a gdzie nie. Przynajmniej mi mówili a pewnie kursy skończyliśmy podobne a może misie tylko wydaje. Kierowca Nissana też pewnie opuścił ten wykład. Prawdopodobnie autko uległo awarii ale nie znam przepisu, który pozwala nawet w takim przypadku na porzucenie samochodu byle jak i byle gdzie.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Jazda po górach Albanii

Wystarczy zobaczyć mapę Albanii aby się przekonać, że mamy do czynienia z krajem górzystym. Jazda po górach rozpoczyna się od samej granicy macedońsko-albańskiej przy jeziorze Ochryd. Zjeżdżamy killadziesiąt kilometrów w doliny a potem już do wybrzeża poryszamy się po terenie niemal płaskim ale krętymi drogami omijając góry. Nad Adriatykiem od Durres do Vlore przeważa autostrada i droga szybkiego ruchu. Jazda jest przyjemna, ponieważ ruch jest bardzo umiarkowany. Nastepnym etapem jest odcinek Vlore Himare. Do połowy jego jedziemy dobrymi choć krętymi drogami odbijając w głąb lądu. Potem zaczyna się przeprawa przez góry. Cały czas jedziemy zboczami w górę i w dół z ciasnymi zakrętami. Z punktu widzenia kierowcy busa o nienajlepszym współczynniku mocy do masy jazda wymaga częstej zmiany biegów. Pod górę redukcje nawet do jedynki a z góry umiejetne trzeba  hamować silnikiem. Przy wysokiej temperaturze częste używanie hamulca może doprowadzić do spalenia klocków. W nawigacji mieliśmy Automapę i przez jakiś czas mysleliśmy, że się pogubiła, ponieważ głosem Krzysztofa Hołowczyca oznajmiła nam, że odcinek ok. 50.km mamy jechać 2,5 godziny. Niestety czas pokazany przez nawigację okazał się realny. Wypada dodać, że Automapa spisała się całkiem dobrze i poza kilkoma pomyłkami nie zmuszającymi nas do długich objazdów nie miała poważniejszych wpadek. Taka jazda kończy sie przed samym wjazdem do Himare. Trzeba przyznać, że droga choć nie najłatwiejsza posiada daje dużo przyjemności z jazdy. Widoki na Adriatyk z jednej a na góry z drugiej strony są fantastyczne. Jest wiele odjazdów gdzie można zaparkować samochód, odpocząć i uwiecznić siebie i piękno Albanii na zdjęciach. Dalej na południe do Sarandy droga jest kręta ale łatwiejsza, ponieważ biegnie zboczami i nie ma takiej różnicy poziomów.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Drogowe migawki z Albanii

W związku z pełnią sezonu wakacyjnego postanowiłem oderwać się od polskich dróg. Właśnie wróciłem z Albanii, która dla wiekszości Polaków jest krajem egzotycznym jeśli chodzi o ruch drogowy. Wiele opisów, które czytałem w internecie dotyczących stanu drug jest przesadzonych. Ogólnie nie jest źle. Wprawdzie poruszaliśmy się prawie wyłącznie głównymi szlakami i nie zagłębialiśmy się w głąb kraju gdzie pewnie drogi są w gorszym stanie. Po przejechaniu Albanii od Macedonii i prawie całego wybrzeża od granicy z Grecją do Dures na drogi mie ma co narzekać. Jest trochę autostrad i dróg szybkiego ruchu a drogi lokalne są w dobrym stanie. Warto napisać na co zwrócić uwagę. Jadąc autostradą lub drogą ekspresową warto uważać na szczeliny dylatacyjne przy połączeniach drogi z mostami. Róznica poziomów może sięgać kilku centymetrów i przy szybkiej jeździe możemy nieźle podskoczyć. W mieście asfalt może się skończyć i kilkaset metrów pojedziemy po gruncie. Nie jest to niebezpieczne, ponieważ jest oznakowane a prędkość w mieście zawsze jest niewielka (mieliśmy tylko jeden taki przypadek). Wiele dróg prowadzi przez góry i tu szczególnie podczas nocnej jazdy należy bardzo uważać na osunięcia poboczy, które potrafią zabrać nawet cały pas ruchu a w jego miejscu powstaje wielka dziura długa na kilka metrów. Miejsca takie są oznakowane i przed nimi usypane są zazwyczaj spore górki żwiru. Na drogach lokalnych czasem spacerują krowy lub owce. Opisane utrudnienia są rzadkie i nie należy ich demonizować, natomiast trzeba je mieć na uwadze. Jazdą w górach zajmę się w następnym wpisie.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Znowu wpadkaTVN Turbo

Dawno nie czepiałem się TVN Turbo. Niestety co jakiś czas sami strzelają sobie w stopę. W niedzielę obejrzałem trzeci odcinek "Konwoju". Serial o tyle ciekawy, że przybliża niełatwą pracę kierowców wielkich samochodów, o której przeciętny kierowca wie niewiele. Moim zdaniem pomysł jest dobry i przekaz realistyczny. Czemu się czepiam skoro wszystko fajnie ? Ano temu, że jak się coś pokazuje w telewizji z chęcią przyciągnięcia milionów przed ekran aby reklamy zarobiły na stację, to trzeba się zastanowić co pokazać. Oglądam i słucham wypowiedzi sympatycznej Pani Violi, która z pasja wykonuje ciężki zawód kierowcy. Co najważniejsze jest świadoma, że jedzie pojazdem wielkogabarytowym i dodatkowo wozi niebezpieczne substancje, które w razie wypadku grożą wybuchem i diabli wiedzą czym jeszcze. Ta sama Pani za chwilę (14 minuta filmu), prowadząc ten wieki niebezpieczny pojazd rozmawia przez telefon z dyspozytorką. O zgrozo. Niby świadomy niebezpieczeństw zawodowy kierowca a rozsądek prysł tak jak dobre wrażenie z serialu i jego twórców. Może warto przed emisją zaprosić jakiegoś zaprzyjaźnionego Policjanta z serialu "Uwaga Pirat" aby obejrzał odcinek i czego nie promować, bo niezgodne z prawem. Pani Viola ewidentnie złamała Prawo o Ruch Drogowym w art.45 ust.2 pkt.1. Należy się mandat! Oczywiście Pan komentator z "Uwaga Pirat" powinien to odpowiednio (mądrze?) skomentować, jak to ma w zwyczaju.

Prawo o ruchu drogowym

Art. 45. 1. Zabrania się:

2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

1) korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 1.0/5 (1 głos oddany)

Śmieszne rejestracje

rejestracja samochodowa

Przedstawiam kilka śmiesznych rejestracji wypatrzonych na ulicach. W przypadku samochodów rejestrowanych za granicą oczywiście numery nie muszszą się śmiesznie kojarzyć w krajach ich pochodzenia. Natomiast jeśli auto jest rejestrowane w Polsce a jego tablice rejestracyjne mają co najmniej dwuznaczny wydźwięk tu na miejscu, urzędnicy chyba powinni się zastanowić czy warto zdobić takimi obowiązkowymi napisami samochody. Może czasem warto pominąć jakąś kombinację liter.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Opel zablokował Grochowską

Opel Vextra zablokował Grochowską

Nastepny cielawy przypadek niefrasobliwości albo niedouczenia kierowcy. W dniu 17 marca 2014 przed południem Opel Vectra zjechał z chodnika i zablokował dwa pasy ruchu na ulicy Grochowskiej przed skrzyżowaniem z Międzyborską. Wszytkie pojazdy musiały go omijać jadąc pasem do skrętu w ulicę Podskarbińską. Powodowało to duże utrudnienia w rucju na jednej z głównych arterii Grochowa czyli mówiąc po maszemu zrobił się niezły bałagan. Czasem wydaje mi się, że zaparkowanie samochodu w normalny, bezpieczny  sposób przerasta umiejętności niektórych kierowców. Kiedyś mój instruktor pwiedział, że prowadzenie samochodu poza umiejętnością wymaga odrobiny myślenia. Chyba od tamtego czasu sporo się zmieniło…

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Pożar Forda Focusa przy Puławskiej

Ford Focus pali się w Warszawie

Dziś w Warszawie na skrzyżowaniu Puławskiej i Płaskowickiej zapalił się ford Focus. Wydaje się, że pożar rozprzestrzenił się z wnętrza pojazdu a nie jak to zwykle bywa z komory silnika. Jak widać na załączonych zdjęciach auto uległo doszczętnemu zniszczeniu. rudno powiedziec co było przyczyną zapalenia samochodu. wydaje się, że jest to odosobniony przypadek spłonięcia Forda a nie jak to kilka lat temu bywało nagminnemu paleniu się Peugeotów co czesto było opisywane w prasie motoryzacyjnej.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 0.0/5 (0 głosów oddany)

Automaniak TVN, czyli łamiemy przepisy dla dobra widzów.

tvn3
W niedzielę ogladałem kolejną powtórkę powtórki programu Automaniak. Odcinek całkiem ciekawy. Dla mnie szczególnie ze względu na campera choć ubogiego ale spełniajacego swoje podstawowe turystyczne funkcje. Panowie wprawdzie narzekali na nasze kiepskie drogi ale widać było ich optymistyczne podejście do tego, że w końcu je wybudują i będziemy jeździli po ludzku. Program tego typu w poważnyk kanale motoryzacyjnym powinien propagować dore zachowania na jedzni. Niestety cała ekipa nakręcajaca odcinek "dała ciała" i widać to wielokrotnie. Pan redaktor Patryk Nikiciuk w 21 minucie filmu jest strasznie zdegustowany zachowaniem kierowców na drodze. Narzeka do kamery jak to inni pędzą jak szaleni i wyprzedzają wszystkich nie zwarzająć na linie ciągłe. Stwierdza, że niesie to za sobą duże zagrożenie. Oczywiście ma rację, tylko powinien krytykę zacząć od siebie i ekipy TVN Turbo. Czy godzi się samemu łamać przepisy na wizji tylko po to aby wytykać błędy innym użytkownikom drogi. W 20 sekund po komentarzu Pana Nikiciuka mamy taki oto obrazek….

Samochód z operatorem łamie ewidentnie przepisy wyprzedzając po linii ciągłej ale tym razem robi to w ramach dobrze pojętego interesu społecznego. Zresztą takie sytuacje powtarzają się przez cały odcinek. Panowie redaktorzy raz wyprzedzają nieprzepisowo i za chwilę sami są wyprzedzani w ten sam sposób. Oczywiści my widzowie wiemy, że robią to dla naszego dobra i pokazują jak to my jeździmy żle i niekulturalnie. Policja pewnie nie ogląda tego programu dlatego mogą poruszać się po drodze jak chcą a jedynym wykładnikiem są słupki oglądalności. Czasem warto zastanowić się co pokazać a czego nie.

Reszta obrazków w galerii.

Żródło zdjęć: TVN Player

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Antonim kultury na warszawskich ulicach

Nigdy polscy kierowcy nie grzeszyli nadmierną kulturą. Trzeba przyznać, że na przełomie ostatnich lat i szybkiego rozwoju motoryzacji w naszym kraju sytuacja się zdecydowanie poprawiła. Bardzo często udaje się wyjechać z podporządkowanej ulicy dzięki uprzejmym kierowcom bez długiego oczekiwania. Natomiast cały ten obraz poprawy współistnienia na jezdni psują tacy, którzy wynieśli z domu lub nabyli w życiu dorosłym coś co delikatnie można nazwać "antonimem kultury".

Ludzie tego pokroju są jak artyści w pojęciu Macieja Maleńczuka. Wydaje im się, że wolno im więcej. Przecież nie ma sensu czekać w kolejce kilkudziesięciu samochodów jak można podjechać na początek i zawsze jakiś jeleń wpuści mnie bez problemu. Czekanie w kolejce jest poniżej ich godności. Kierowcy wpychający się w kolejkę z pełną świadomością blokują pas ruchu, stwarzając tym samym realne zagrożenie w ruchu drogowym. A to już karalne.

Najbardziej dziwię się tym, którzy stracili wiele czasu stojąc karnie w kolejce, że wpuszczają takich "wpychaczy". Nie mam pojęcia czy jest to spowodowane opatrznym zrozumieniem kultury czy litością ? Zablokowanie takiego cwaniaczka niesie za sobą wielkie walory pedagogiczne. Szybko i za darmo nauczy się kultury.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 5.0/5 (1 głos oddany)

Kto kręci lewy biznes pod Pałacem Kultury i Nauki?

szara strefa po Pałacem Kultury

Miałem okazję zaparkować na płatnym parkingu pod PKiN. Wprawdzie za parkowanie w centrum Warszawy w soboty i niedziele nie płacimy ale znalezienie wolnego miejsca w pobliżu Domów Centrum graniczy z cudem. Parking płatny okazał się jedynym wyjściem. Coś za coś, jak to w życiu. Przy wjeździe wielkie tablice informują, że obowiązek płacenia za parking dotyczy wszystkich. Słusznie, ponieważ klienci powinni być informowani. Miejsc postojowych nie brakuje i tak powinno być. Na tym jednak pochlebne opinie się kończą. Zastanowienie przychodzi przy płaceniu za usługę. Bynajmniej nie chodzi o cenę, ponieważ wjazd jest automatyczną zgodą na cennik. Środek Warszawy, to musi być drogo. Z biletem parkingowym poszedłem do budki obsługi parkingu i bez zbędnego nadstawiania ucha przysłuchiwałem się rozmowie pani płacącej z parkingowym. Stałem się mimowolnym światkiem poszerzenia polskiej szarej strefy. Co jak się za chwilę okazało jest procederem nagminnym na tym parkingu. Zacytuję rozmowę pani (P) z parkingowym (O):

P: ile płacę?

O: 21

P: proszę

O: czy drukować pani paragon?

P: nie, dziękuję

 

Pan stojący za mną stwierdził krótko " i biznes się kręci".

W ten sposób 21 zł zostało zapisane na tajnej kartce bez zbytniego skrywania do schowania do kieszeni.

Co na to prawo?

Paragon jest to dokument potwierdzający dokonanie zakupu. Przez sprzedawców posiadających kasy fiskalne wydawany jest paragon fiskalny, zawierający m.in. dane sprzedawcy, informacje o cenie produktu oraz naliczonym podatku od towarów i usług (VAT). Powinien być wydawany przy każdej transakcji bez potrzeby dodatkowych starań ze strony klienta.

Ciekawe jest to, że Zarządca Parkingu : Zarząd Pałacu Kultury i Nauki Sp. z o.o. ( nazwa z biletu parkingowego) potrafi poinformować klientów o obowiązkach i cenach a nie informuje swoich pracowników o obowiązku rejestrowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej. Oczywiście po zapłaceniu przez mnie pan parkingowy zadał mi również to absurdalne pytanie dotyczące paragonu fiskalnego.

Niestety na tytułowe pytanie nie znam odpowiedzi. Na szczęście znalezienie jej nie należy do mnie. Faktem pozostaje, że biznes się kręci…

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń wpis
Ocena: 4.8/5 (6 głosów oddany)
Myjnia naprawdę godna polecenia!

myjnia-zacisze.pl

Październik 2017
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Ciekawe strony
urlopek.info-ciekawe miejsca na wakacje wizual.netserwer.pl
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO
Wymiana linków - Link za link
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO kondzio.info
Nowości z internetu
Podlinkuj mojego bloga
moto-blog motoryzacyjny

<a href="http://www.moto.vot.pl" target="_blank" title="moto-informacje zza kierownicy"><img src="http://www.moto.vot.pl/moto_blog.png" alt="moto.vot.pl" /></a>

Odwiedzin:
Robot 488 Robot 3 Robot 21